Trój-biegunowe pole magnetyczne.



Zjawisko pola magnetycznego związane zazwyczaj jest z przepływem prądu, ogólnie z przemieszczeniem się ładunku elektrycznego w przestrzeni. Magnesy stałe jak magnesy neodymowe, samarowo-kobaltowe, czy ferrytowe, posiadają już zadaną magnetyzację, bo ich domeny magnetyczne są uporządkowane. Jednak mało kto wie, o nieco innych zjawiskach wiążących się z polem magnetycznym. I tak na przykład pole magnetyczne nie musi mieć polaryzacji dwubiegunowej (NS lub SN), może natomiast posiadać pole trójbiegunowe lub monobiegunowe. Zwykle zmienne pole magnetyczne wywołuje przepływ ładunku elektrycznego w przewodnikach elektrycznych lub powoduje rozgrzewanie się różnych ośrodków, w ten sposób działają piece indukcyjne do topienia wsadu bez użycia źródła ciepła. Wsad topi się gdyż wzbudzane są w nim prądy wirowe, które czasami są zjawiskiem niekorzystnym np. w transformatorach. Przeglądając już dość dawno temu zasoby internetu napotkałem ciekawe dane na temat właśnie trójbiegunowego pola magnetycznego. Postanowiłem przeanalizować dane i udostępnić je w tej notatce. Okazuje się, że różni wynalazcy posiadają oprócz zdolności, zaawansowaną wiedzę, o której wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, bo skąd pochodzi idea trójbiegunowego pola magnetycznego i w jaki sposób ktoś wpadł na tak prosty sposób nawinięcia cewki na rdzeń indukcyjny (ferrytowy) ? Pole magnetyczne z cewki nawiniętej na walcu przedstawia się w następujący sposób:



Cewka nawinięta jest w tym przypadku w sposób jak w przykładzie poniżej. Jej zwoje biegną od środka do końców rdzenia ferrytowego z polaryzacją na końcach N a w środku S. Dodatkowo drut jest przepleciony przez własne oczka w ten sposób by drut z jednego zwoju wchodził na zwój obok wtedy również istnieje właśnie możliwość by zapleść go w dwu różnych kierunkach na jednym zamkniętym obwodzie magnetycznym, w konwencjonalnej zwojnicy nie da się tego zrobić w tak prosty sposób.



Widoczne uzwojenie charakteryzuje się specyficznym przeplotem, zachowana jest symetria i podział na dwa kierunki nawinięcia zwojnicy. Kilka lat temu specjalnie kupiłem dość duży rdzeń indukcyjny (kosztował ponad 40 zł) celem wykorzystania go do przeprowadzenia doświadczeń, jednak nie zauważyłem charakterystycznego przejścia w środku i całość nie przyniosła oczekiwanego rezultatu, z czego dopiero później zdałem sobie sprawę. Nie wiem skąd pochodzi nazwa Moebius, bo ta nazwa nic mi nie mówi. Czy był to jakiś wcześniejszy naukowiec, tego nie wiem. Na następnym zdjęciu widać lewitujący rdzeń indukcyjny toroidalny z nawiniętą cewką.



Doświadczenia te wykonał JL Naudin jeszcze w latach 90-tych, ale nie mam bliższych informacji o tym wynalazcy. Z tego co wiem to zajmuje się on efektem Browna i efektem Coandy i ma na swoim koncie już dużo tego typu rozwiązań. Z moich danych wynika, że pod tym rdzeniem lewitującym nad stołem nie ma żadnych metalowych elementów, piszę o tym na wypadek gdyby ktoś podejrzewał, że jest to efekt Lentza. Sam autor doświadczenia nie był pewny dlaczego rdzeń z cewką lewituje, nie znane są parametry podanego prądu. Drut pewnie lakierowany dość poważnej grubości. Prawdę mówiąc, nie wiem jak z tak grubego drutu nawiną on tak specyficzne uzwojenie, na pewno wymagało to niezłego wysiłku. Jeżeli chodzi o moje przypuszczenia tłumaczące lewitację, to podejrzewam, że chodzi tu raczej o interakcje wewnętrzną związaną ze specyficznym polem magnetycznym powstałym na skutek zastosowania rdzenia toroidalnego (połączone bieguny), to według mnie jest przyczyną lewitacji. Autor przypuszczał, że chodzi tu o bardziej zewnętrzne zjawisko w którym udział może brać pole geomagnetyczne. Nie wykluczone, że sprawa dotyka o wiele bardziej zaawansowanych problemów związanych ze zjawiskiem przestrzeni i kontinuum czasoprzestrzennego. Cała sprawa dość mocno mnie zainteresowała, bo interesująca jest sama istota zjawiska ale też jego potencjalne zastosowanie w technice transportu. Jeżeli siła magnetyczna w tym przypadku uwidaczniająca się przy doświadczeniu, była zdolna unieść ciężki rdzeń indukcyjny i uzwojenie, to znaczy że jest to już dość duża siła, dzięki której można by stworzyć nowe typy samochodów, czy statków latających, a to już tylko o krok od znacznego przewartościowania w eksploracji przestrzeni kosmicznej.