Źródła energii



W dzisiejszych czasach energia elektryczna uzyskiwana jest za pośrednictwem zamiany ciepła na pracę zawsze z określoną sprawnością. W wyniku rozpadu ciężkich jąder pierwiastków jak uran-235, uranu-233 z toru, czy pluton uzyskuje się energię która napędza zespoły turbogeneratorów w elektrowniach. Innym źródłem energii jest węgiel kamienny, brunatny, czy gaz ziemny lub olej opałowy, wszystkie posiadające o wiele mniej energii niż uran w przeliczeniu na jednostkę masy. Zużycie kilograma uranu daje więcej energii, niż spalenie kilku setek ton węgla, więc jest to nośnik bardzo wysokoenergetyczny. Surowa technologia, którą dysponuje człowiek jest niczym w porównaniu do ilości energii, zawartej w energii fluktuacji przestrzeni, której objętość mieszcząca się w szklance (250 ml) wystarczyłaby na wyparowanie wszystkich oceanów na Ziemi. Wiedza dostępna na Ziemi nie umożliwia jednak obecnie na jakiekolwiek pobieranie tejże energii (znane są tylko mało wydajne rozwiązania i prace wykorzystujące wiry kawitacyjne), bo nie ma zrozumienia interakcji tej energii z materią, tak by można było dokonać jej zamiany na znane formy energii. Istnieją jednak jeszcze inne formy i źródła energii, co do których można powiedzieć, że są dostępne już obecnie, jedną z nich jest energia potencjału i energii pola magnetycznego. Energia elektromagnetyczna przestrzeni w postaci fluktuacji próżni, wynika i ma swoje potwierdzenie w równaniach i pracach Paula A. M. Diraca, który pierwszy zaproponował występowanie tkz. materii wirtualnej - par cząstek materii i antymaterii, które natychmiast anihilują, jeszcze zanim uzyskają masę. Jest również prekursorem podstaw fizyki które później znane stały się jako wykazane obecnie doświadczalnie w fizyce kwantowej efekty jak efekt Casimira, polegający na zachowaniu się przestrzeni w bardzo małej skali kwantowej. Tego rodzaju zachowanie próżni i przestrzeni świadczy, że energia może być wywołana praktycznie z niczego, bo czym można nazwać samą próżnię jak nie pustką i nie ma w niej materii jako takiej, a czym większy potencjał tego rodzaju "nicości", tym większą energię można uzyskać do celów energetycznych np. zasilania w energię pojazdów. Dirac jest jednym z pierwszych fizyków, którzy mówili o antymaterii i roli, którą pełni ona w kosmologii i strukturze wszechświata, dopuścił istnienie wszechświata zbudowanego z antymaterii równoważnego materialnemu i chociaż obecnie dane eksperymentalne nie potwierdziły jak dotychczas jego niektórych teorii jednak pewne prace jak wprowadzenie do obliczeń wyznaczników "ket" i "bra" cały czas są aktualne i są używane przez dzisiejszych naukowców. Kilka lat temu, a w zasadzie było to prawdopodobnie jeszcze na początku mojej przygody z komputerami i internetem, natrafiłem na ciekawe materiały z zakresu wytwarzania energii, które znacznie odbiegały pod względem technologicznym od tego czego uczono mnie w szkołach o elektryczności, polu magnetycznym i termodynamice zawartej w trzech prawach termodynamiki. Według tego czego mnie uczono, energia nie może powstać z niczego, nauka oparta na tej zasadzie zdeterminowana jest kwestionować wszelkie układy zamknięte izolowane pod względem przepływu i przekształcania energii, pod względem ich podstaw i wytwarzania energii, nawet dysponując ewidentnymi przejawami ich funkcjonowania, czyli tego że działają one wbrew zasadom termodynamiki lub innych powszechnie szanowanych i popularnych konwencji naukowych. To proste, że obecne technologie oparte na przetwarzaniu jednej energii w drugą, potrzebują paliwa, czy innych nośników energii typu promienie słoneczne i energia atomowa rozpadu promieniotwórczego itp. Nie ma możliwości generalnie, by mówić o wolnej energii, gdyż nauka współczesna nie posiada możliwości opisu teoretycznego ani dokonania obliczeń pewnych specyficznych sytuacji, w których energia nie powstaje w wyniku reakcji chemicznych bądź, procesów przemian nuklearnych, gdyż generalnie cała technologia i cywilizacja opiera się na tych dwóch dziedzinach energetyki, do tego zestawu można zaliczyć jeszcze energetykę wodną, energetykę pływów morskich oraz energetykę wiatrową i geotermalną. Jednak co z tego jeżeli, rozłam w nauce pomiędzy jej opisem matematycznym a konstruktywnym zrozumieniem pewnych procesów wciąż istnieje i nie jest obcy żadnemu naukowcowi. Brakuje podstawowego i spójnego zobrazowania podstawowych przejawów funkcjonowania rzeczywistości typu zrozumienia natury i relacji grawitacji z próżnią oraz jej geometrii w skali najmniejszej i poniżej niej. Fakt ten wpływa na istniejące możliwości zrozumienia współzależności pól: grawitacyjnego i zjawiska bezwładności, a w szczególności ich relacji na poziomie najniższym. Obecnie inwestuje się kolosalne pieniądze w fuzję termojądrową, z drugiej strony mamy inne rozwiązania wynalazców w przeszłości do dzisiaj odstawionych w kąt technologiczny, czy już współczesnych wynalazców, którzy starają się przebić ze swoimi pracami. Nie wielu jednak udaje się w tak spektakularny sposób tego dokonać jak np. firmie Tesla - SpaceX, jednakże można próbować zrozumieć tą sytuację pod względem faktu, że prawdopodobnie działają tutaj specyficzne warunki i okoliczności polegające na tym, że niektórzy prowadzą istotną analizę zapotrzebowania rynku obliczoną na połączenie nie konfliktowej, komplementarnej technologii w powiązaniu z pewnymi realiami i potrzebami chwili. Jednak nikt jak dotychczas, nie zdołał zmienić "rdzenia" technologii i z tego względu długo trzeba będzie jeszcze czekać na dokonywaną w formie powolnej ewolucji strategię zmian technologii, która z uwagi na ten fakt w zasadzie nikt nie wie w jakim kierunku się skieruje i jaki efekt końcowy osiągnie. Zwłaszcza w metodach produkcji energii jak dotychczas nie znaleziono spójnej formy ujednolicającej jej wytwarzanie, ów cały system pozostaje podzielony na odbiegające od siebie technologicznie metody jej produkcji. Ta sytuacja nie wpływa korzystnie na ceny energii przeznaczonej dla konsumenta. Nie można oczekiwać, że system nagle się rozszczelni i do tej swoistej hegemonii cywilizacyjnej dostaną się ludzie mogący stać się gwoździem do trumny ekonomicznej dla obecnych potentatów technologicznych, tutaj niestety obowiązywało i do dziś obowiązuje to samo prawo - kto pierwszy ten lepszy. Z tego również względu społeczeństwo musi dostosować się do takiej a nie innej technologii, praktycznie pozostając bez istotniejszego prawa wyboru, jeżeli chodzi o cenę, czy jakość dostarczanych usług, tylko po to by maszyna cywilizacyjna nie zmieniła toru, co byłoby nie do przyjęcia dla beneficjentów tego zamkniętego systemu. Dlatego wytwarzanie energii za pośrednictwem metod odbiegających od standardów może być podejrzliwie traktowane zarówno z wykorzystaniem regulacji prawnych dla osób próbujących je stosować, co przejawiać się będzie tym że będzie źle tolerowane przez koncerny z branży energetycznej, które mogą je postrzegać jako godzące we własne interesy, czy po prostu z ich punktu widzenia anty-koniunkturalne. Prawdopodobnie dlatego cywilizacja na tym etapie nie osiągnęła jeszcze odpowiedniego poziomu egzystencji i samoświadomości umożliwiającego opracowanie technologii właściwych wyzwoleniu zasadniczej energii ludzi, a walka o nośniki energii doprowadziła już w historii i doprowadza również dzisiaj do wielu krwawych konfliktów militarnych oraz odcisnęła się w sposób widoczny w niemalże każdej ze stron polityki międzynarodowej wielu najwyżej sytuowanych ekonomicznie instytucji i krajów. Ten stan będzie się prawdopodobnie utrzymywał, gdyż względy koniunkturalne jak na razie przewyższają priorytet dobra ogółu społeczeństwa. Istotnym jednak problemem jest to, że co innego stworzyć podstawy działania jakiegoś systemu do wytwarzania energii, a co innego doprowadzić do jego racjonalizacji. Obecnie istnieją już gotowe technologie, które mają potencjał do diametralnego odmienienia rozwoju sytuacji w produkcji energii, widać tutaj jednak że zapotrzebowanie na energię to nie zawsze podstawowy wyznacznik rozwoju cywilizacyjnego. Poprzez czasy gdzie nie było konsumpcji energii, gdzie dzieci nie mogły się uczyć w nocy, po zmierzchu, albo traciły wzrok przy lampie naftowej, widocznym stało się jak bardzo postęp w produkcji energii elektrycznej przyczynił się do wzmożenia możliwości w ogólnej skali i wzrostu dobrobytu. Bez komputerów zasilanych prądem wytworzonym ze spalania węgla, gazu, technologi nuklearnej itp. nie możliwa stałaby się praktycznie żadna bardziej złożona praca. Prawdopodobnie przyjdzie jeszcze czas i właściwy moment dla ujednolicenia pozyskania energii na świecie, bo energia dostępna jest wszędzie, próżnia nie jest tylko pustką, jest natomiast kipiącą energią substancją, z której kiedyś nauczymy się wytwarzać prąd i ciepło w sposób doskonały, bo nie zanieczyszczający w żaden sposób otoczenia. Pola emitowane przez materię to również źródło czystej i obfitej energii, dzięki której można będzie zasilić całe osiedla i miasta. Urządzenia takie jak N-machine byłyby tym rodzajem urządzeń, które mogłyby zrewolucjonizować technologię, największym problemem jednak jest to, że są zbyt nieznanym i niedocenianym rozwiązaniem, by mogły zastąpić tradycyjne prądnice w elektrowniach, urządzenia jak silniki magnetyczne różnego typu to już swoisty folklor internetowy, jednak nie koniecznie są one tylko samym folklorem. Wykorzystują one energię magnesów stałych, więc nie są perpetuum mobile, ponieważ zmieniają energię magnetyczną na kinetyczną w prosty sposób. Urządzenia oparte o indukcję elektromagnetyczną potrafią także wytworzyć wolną energię i nie są one niczym przeczącym prawom fizyki. Energia elektryczna to energia której natura jest dość dobrze poznana. Jednakże rozbudowane zrozumienie różnych relacji pomiędzy polem elektromagnetycznym, elektrycznością i polem magnetycznym, wciąż można uznać za niekompletne. Elektromagnetyzm i jego związek z przestrzenią, próżnią wciąż jeszcze jest sprawą otwartą. Ogólna sytuacja wygląda w ten sposób, że odkryto jedną stronę energii elektromagnetycznej, jedną stronę "medalu", druga zaś wciąż pozostaje nieznana. Cały czas, mając na myśli próżnię jako ośrodek, w którym zachodzą wszelkie zjawiska fizyczne, pozostaje niedosyt związany z nieznaną naturą czasoprzestrzeni. Pominięta również została na polu nauki sprawa substancji tworzącej próżnię, pominięto zupełnie tę sprawę w obliczeniach. Zwykle przyjmuje się, że próżnia nie posiada nośnika dla znanych powszechnie pól. Założenia te jednak wpłynęły w znaczny sposób na technologię, gdyż nie pozwoliły one na to by powstały specyficzne i odmienne gałęzie technologiczne. Kierunek w którym obecnie rozwija się technologia oparty jest o działanie przeciw siłom naturalnym, przyrodniczym, a nie współgrający z tego rodzaju siłami. To zjawisko powoduje problem olbrzymiego wydatku energetycznego, jaki czyni cywilizacja, który mógłby okazać się zbyteczny, gdyby zaczęto zmieniać technologię na lżejszą. Działając niespójnie, nie zgodnie z siłami przyrody i nie wykorzystując ich we właściwy sposób dla swoich potrzeb, człowiek dosłownie "demoluje" planetę na której się urodził. Koniec tego procesu na domiar złego prawdopodobnie nie nadejdzie prędko. To prawda, że energia elektryczna i jej deficyt związany z rozwojem cywilizacyjnym to podstawowy problem, który spędza sen z oczu tym, którzy straciliby najwięcej, gdyby ciągłość cywilizacji legła w gruzach, gdyby zbrakło napięcia w gniazdkach i ośrodkach fabrycznych, tak bywa czasami, że trzeba coś poświęcić, by przetrwać, nie poświęcając niczego, nic ze swojego dobrobytu ta cywilizacja pretenduje do powrotu do epoki kamienia łupanego.